Masza

Uwaga, otwiera nowe okno. Drukuj

No i stało się. Dzień po Jolly pojechała Masza z Panią Kasią aż do Torunia.

Zrobiło nam się strasznie smutno i pusto. Nawet Nuka - myślałam że ma już dosyć szczeniąt - tęsknie szukała ich w domu i w ogrodzie.